Wyróżnienie w Journal of Zoology i National Geographic

05.03.2014


Praca Wandy i Tomasza Wesołowskich, naukowców naszego Wydziału Nauk Biologicznych dotycząca manipulacji zachowaniem ślimaków – żywicieli przez pasożytujące w nich przywry, opublikowana w marcu w Journal of Zoology, została przez redakcję czasopisma wyróżniona jako wiodący artykuł numeru i dopełniona internetowym wywiadem. Wzbudziła też szersze zainteresowanie i już po jej wcześniejszym przedstawieniu w wersji on-line została dostrzeżona i zareklamowana przez National Geographic: http://phenomena.nationalgeographic.com/2013/12/02/new-study-upholds-reputation-of-classic-parasite/

Zarażone ślimaki przyciągają uwagę, ich czułki są znacznie powiększone, wewnątrz nich rytmicznie pulsują kolorowe, prążkowane wyrostki przywry (patrz zdjęcie). Przypomina to łudząco pełznące po liściach gąsienice. Ponieważ żywicielami ostatecznymi tych przywr są ptaki owadożerne, już w XIX wieku postawiono tezę, że ptaki „dają się nabierać” i zarażają się, atakując czułki ślimaka. Przypuszczano również, że pasożyt manipuluje zachowaniem ślimaka, tak by zwiększyć szansę zaatakowania przez ptaka. Jednak mimo upływu lat brak było badań dowodzących słuszności tego przypuszczenia. Autorzy omawianej pracy podjęli się zweryfikowania tej tezy. Obserwacje przeprowadzili w Białowieskim Parku Narodowym, gdzie stosunkowo często można spotkać ślimaki bursztynki Succinea putris zarażone przez przywry Leucochloridium paradoxum, których wyrostki w czułkach ślimaków pulsują, jarząc się zielonymi, czarnymi i białymi prążkami. Porównywali zachowanie ślimaków zapasożyconych z zachowaniem, pozostających w ich najbliższym sąsiedztwie ślimaków „zdrowych”. Sprawdzali, czy ślimaki zapasożycone zachowują się w sposób, który zwiększa szansę ich dostrzeżenia i zaatakowania przez ptaki, a więc w sposób korzystny dla pasożyta. Tak rzeczywiście było. Ślimaki będące nosicielami przywr przebywały częściej na wyższych partiach roślin, nierzadko na szczytowych liściach czy kwiatostanach, w miejscach dobrze oświetlonych, wybierały miejsca odkryte, nieosłonięte przez liście, były znacznie bardziej aktywne ruchowo, niejednokrotnie „spacerując” przez cały czas trwającej 45 min obserwacji, i tylko wyjątkowo skrywały swoje czułki wewnątrz ciała. Wszystko to powodowało, że pulsujące w czułkach ślimaka „gąsienice” były bardziej widoczne dla ptaków owadożernych. Zagadką wciąż pozostaje mechanizm manipulacji, jakim to sposobem pasożyt, który nie ma żadnych organów zmysłów ani układu nerwowego potrafi  manipulować zachowaniem swego żywiciela.

 

Wesołowska W. & Wesołowski T. 2014. Do Leucochloridium sporocysts manipulate the behaviour of their snail hosts? Journal of Zoology 292 (3): 151-155.